Jeśli sen nie przyjdzie jak zasnę tej nocy, kiedy nie będzie już Ciebie? Twoje ramiona już dla mnie są zamknięte, nie mogę szukać w nich ciepła. Czasami trzeba wyruszyć w samotną podróż. Spakować tylko własne skarpetki i swoją szczoteczkę do zębów. Odejść tak po prostu od Ciebie. I odchodzę nie mówiąc nic. Tyle na tym świecie obłudy i tyle mi Ty jej zgotowałeś...
Czasem lepiej posiedzieć samotnie na ławce, nie mieć się do kogo odezwać. Lepsze to niż rozmowa z fałszywym człowiekiem. Pamiętaj takim fałszerzem już zawsze będziesz w moich oczach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz